Rynek nieruchomości – prognozy na 2021 r.

Rynek nieruchomości – prognozy na 2021 r.

Początek stycznia przynosi zawsze pytania o perspektywy dla rynku nieruchomości. Czy ceny nieruchomości w Nowym Roku wzrosną, czy spadną? Jak będzie kształtował się rynek najmu?

Przewidywania przyszłości obarczone są zawsze dozą ryzyka. Jeżeli powrócimy do prognoz z początku 2020 r. to z całą pewnością nie znajdziemy żadnych przewidywań o nadchodzącej pandemii i związanych z nią reperkusjach. Prognozowanie przyszłości jest zatem zadaniem niełatwym, z uwagi na możliwość pojawienia się nieprzewidzianych czynników, które inaczej ukształtują rzeczywistość.

Czy zatem należy powstrzymać się od formułowania prognoz? Z pewnością nie. Warto natomiast unikać gołosłownych osądów w rodzaju, że w Nowym Roku ceny wzrosną o 5%, albo spadną o 7%. Zasadne jest za to wskazywanie argumentów przemawiających bądź za zwyżkami bądź za zniżkami wartości nieruchomości.

Prognozy dla rynku sprzedaży nieruchomości

Czynnikami kształtującymi sytuację na każdym rynku jest podaż i popyt. Istnienie równowagi między tymi czynnikami prowadzi do stagnacji, zaś nierównowagi do wzrostów albo do spadków. Takie prawidłowości rządzą każdym rynkiem, także rynkiem nieruchomości, i nie zmieniają się od lat. Jeżeli chcemy znaleźć odpowiedź na pytanie o sytuację na rynku nieruchomości powinniśmy więc umieć przewidywać, jakie czynniki mogą doprowadzić do tego, że więcej osób będzie chciało sprzedać nieruchomości, niż je kupować.

Prognozy dotyczące gospodarki nie wskazują, żeby 2021 r. miał upłynąć pod znakiem recesji. Wręcz przeciwnie, 2021 r. ma być czasem powolnego, ale konsekwentnego powrotu koniunktury. Powrót na ścieżkę wzrostu będzie niewątpliwie czynnikiem przemawiającym za zwiększeniem popytu. Kolejnym takim czynnikiem będzie presja inflacyjna. Współczesne gospodarki zostały tak skonstruowane, że kryzysy zwalczane są przede wszystkim poprzez kreację pieniądza. Taką politykę stosuje Narodowy Bank Polski, które utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskich poziomach. Niskie stopy procentowe stanowią czynnik ułatwiający zaciąganie kredytów. Ryzyko inflacji stanowi zaś argument do zakupu nieruchomości posiadaczy gotówki. Argumentem za utrzymaniem popytu jest także struktura rynku nieruchomości. Mimo, że w Polsce nie występuje już tak duży deficyt mieszkań jak kilka, czy kilkanaście lat temu, to jest on wciąż nadal widoczny w Warszawie i w kilku największych miast. Tam wciąż występuje i będzie występował silny popyt ze strony przyjezdnych.

Jak może przedstawiać się podaż na rynku nieruchomości? Jeśli nie dojdzie do głębokiego załamania gospodarki, na co się raczej nie zanosi, to podaż może być mniejsza niż w 2020 r. Przemawia za tym ilość nowych inwestycji. Zgodnie z danymi GUS w okresie pierwszych 11 miesięcy 2020 r. liczba rozpoczętych budów spadła o 9,2% w ujęciu rocznym. W tym samym okresie wydano o 5,2% mniej pozwoleń na budowę.

Prognozy dla rynku najmu nieruchomości

Inaczej może przedstawiać się sytuacja na rynku najmu. Powrót koniunktury będzie związany z powracającą normalizacją po zakończeniu pandemii. Jeśli zniesione zostaną restrykcje związane z przemieszczeniem oraz nastąpi szybki odwrót od zdalnej pracy i nauki to można spodziewać się szybkiego odbicia. Jeśli natomiast restrykcje zostaną utrzymane lub jeśli pracodawcy nie powrócą już do tradycyjnego modelu zatrudnienia, możemy spodziewać się trwającej stagnacji.

Opracowanie:
Pośrednik nieruchomości – COSMOPOLITAN

Podobne wpisy

Porównaj

Wyszukiwanie